Przejdź do głównej zawartości

Zakazana miłość

„Wolę żyć z tobą 10 minut niż resztę życia bez ciebie”.
Rok 2000, starsza kobieta natrafia w telewizji na reportaż o Gustawie Guderianie, kacie Polaków, według słów autora programu. Kobieta jest wstrząśnięta, reportaż wywołał lawinę wspomnień i wzruszeń.
Rok 1938, Fordon pod Bydgoszczą, rodzina Łabędziów. Anna, jej dwóch braci i rodzice żyją w zgodzie i miłości. Ania ma wielkie plany, zamierza wyruszyć do stolicy i tam rozpocząć studia pielęgniarskie. Cała rodzina jej kibicuje i wspiera, Anna byłaby pierwszą wykształconą osobą w rodzinie. Żeby to się wydarzyło, trzeba najpierw zgromadzić trochę funduszy. Anna znajduje zatrudnienie w miejscowej restauracji, gdzie spotyka mężczyznę innego od znanych jej do tych pory. Przystojny, elokwentny, zadbany i ewidentnie nią zauroczony. Ma on niestety jedną wadę, jest Niemcem. W ich rodzinie jedna zasada obowiązuje od pokoleń, żadnych małżeństw mieszanych. Można mieszkać obok Niemca czy Żyda, można się z nimi nawet przyjaźnić, ale za żadne skarby nie wychodzi się za nich za mąż. Miłość jednak nie kieruje się rozsądkiem, jak nam wszystkim wiadomo. Czy jednak ta miłość w przededniu wojny, a potem w czasie jej trwania, ma jakiekolwiek szanse?
„Łabędź” to nie tylko opowieść o wojnie, to przede wszystkim rzecz o niewyobrażalnej sile człowieka stojącego w obliczu wydarzeń, które niejednego mogą złamać, a wielu tegoż człowieczeństwa pozbawić. To również opowieść o rodzinnych więzach, dzięki którym łatwiej jest radzić sobie w traumatycznych czasach, o ogromnej woli życia i o nadziei, bez której nie ma szans na przetrwanie. „Łabędź” to po prostu opowieść o życiu ze wszystkimi jego blaskami i cieniami.
Sylwia Trojanowska na kartach swojej powieści umieściła również autentyczne postaci, takie jak Wanda Moblidowska, Rita Gorgonowa czy Wacław Wawrzyniak. Autorka zadbała również o to, aby jak najrzetelniej przedstawić tło historyczne i realia społeczne. Zachowała oryginalne nazwy ulic, miejsc, jak również niektóra nazwiska mieszkańców.
Powiecie pewnie, że nie przedstawiam wam tu nic nowego, że książek o takiej tematyce jest mnóstwo i macie rację. W ostatnim miesiącu sama przeczytałam co najmniej trzy takie pozycje. Każda z nich jednak w inny sposób traktowała temat wojny i zakazanej miłości i żadna z nich nie była podobna do poprzedniej. Sylwia Trojanowska ujęła mnie stylem, językiem, fabułą, bardzo realnymi bohaterami i tym, jak umiejętnie gra na emocjach czytelnika.

Tytuł: Łabędź
Data wydania: 26.01.2022
Liczba stron: 352



Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kwintesencją życia jest zmiana

„Kwintesencją życia jest zmiana”. „Zostaw świat za sobą” to książka bardzo nieoczywista, gdzie do samego końca nie wiemy, co się tak naprawdę wydarzyło i czy naprawdę coś się wydarzyło. To lektura niejednoznaczna, a mimo to niezwykle fascynująca. Autorowi udało się mnie zaciekawić i zaskoczyć. Nie zdarza się to zbyt często. Rumaan Alam to kolejne nowe nazwisko na mojej czytelniczej drodze. „Zostaw świat za sobą” została nominowana w 2020 roku (data pierwszego wydania oryginalnego) do nagrody National Book Award. Moim zdaniem całkiem zasłużenie, chociaż sądząc po opiniach i ocenach polskich czytelników, niekoniecznie się oni ze mną zgadzają. Autor zaserwował nam niezwykły miszmasz gatunkowy, na prowadzenie wysuwa się powieść obyczajowa, ale nie zabrakło tu cech charakterystycznych dla horroru, thrillera, post apo, dramatu. Może się to wydawać mieszanką iście wybuchową, ktoś pomyśli: to nie może się udać, a jednak Rumaan Alam pokazał, że jak najbardziej może, że się da i może wyjść z teg...

Nie lubię opowiadań?

Nie lubię opowiadań, nie lubię opowiadań, nie lubię, nie lubię. Nie lubię???? To dlaczego te pochłonęłam nie tylko z wielkim zaciekawieniem, ale również z wielkim uśmiechem na twarzy? Mało tego, byłam zła, kiedy skończyłam czytać, bo wciąż mi było mało! Aneta Jadowska – coś ty ze mną uczyniła? Zapewne użyłaś swoich czarów, żebym nie mogła się oderwać i zaliczyć książkę do tych nieodkładalnych! Musiało tak być 😁 Pozwólcie, że zacznę od przytoczenia Wam cytatu, który mocno utknął mi w pamięci: „Jesteśmy tak słabe, jak nasze najsłabsze ogniwo, ale też tak mocne, jak mocne możemy być razem. Jesteśmy silne mocą naszej rodziny, naszego sabatu, i to jest coś, co zlekceważyłby tylko głupiec. Czasami nie ma miejsca na indywidualizm, gdy waży się los wielu. Lecz nigdy nie myśl, że jesteś nieważna. Aby maszyna działała, potrzebuje każdego trybiku, nawet najmniejszego”. Tak właśnie działa rodzinna maszyna Koźlaczków, w której każda z członkiń ma swoje miejsce, swoją rolę i zadania do wykonania, ...

Po co ci skrzydła, jak nie umiesz być wolny?

„Jak nie umiesz być wolny, to nawet skrzydła ci nie pomogą”. Czy pieniądze, markowe ubrania, najnowszy sprzęt i inne materialne dobra są w stanie zastąpić nam kochających rodziców? Czy mając to wszystko, wciąż będziemy tęsknić za tym, co zdaje się być najtańsze, a jednak najtrudniejsze do zaoferowania: za czasem spędzonym z rodzicami, za ich miłością, przytulankami, pocałunkami, wspólnymi zabawami i dobrymi słowami? Czy fakt, że rodzice zapewniają nam ogrom zajęć pozalekcyjnych, zagraniczne wakacje, naukę języków obcych, daje nam dobry start? Czy to wszystko ma znaczenie, jeśli ci, których kochamy najbardziej na świecie, nie mają dla nas czasu? Czy taki pas startowy da nam szansę wznieść się wysoko, sięgać po marzenia i je spełniać? Czy może spełniamy niespełnione marzenia naszych rodziców? Moi drodzy, sami odpowiedzcie sobie na to pytanie albo spytajcie o opinię swoje dzieci. „[…] gdybym to JA chciała, ja sama, nic by mnie nie powstrzymało. Nie można całe życie chcieć tego, czego chcą...